Jak rozumieć analizy – jak zrozumieć analityka?


Jednym z głównych tematów poruszanych na tegorocznej konferencji EFSA był problem komunikacji pomiędzy instytucjami naukowymi i odbiorcami końcowymi. Jak odbiorca końcowy ma rozumieć liczby i wyniki, które w postaci surowej dostaje od laboratorium? W jakiej postaci oczekuje wyników konsument, w jakiej urzędnik, a w jakiej producent wyrobów. Ten temat pojawia się stosunkowo często w rozmowach miedzy uczelniami, ale rzadko poruszany jest na forum publicznym – głównie ze względu na odmienny sposób rozumienia „rzetelnego” wyniku przez różne grupy społeczne.

Instytucja naukowa lub badawcza, jako najbardziej rzetelny uznaje zawsze wynik w postaci surowej liczby – co istotne, zawsze obejmujący odpowiednią statystykę – błąd pomiaru. Jednakże dla konsumenta taki wynik staje się bezużyteczny, lub co gorsza, staje się podstawą do spekulacji, które niejednokrotnie nie maja żadnego oparcia w nauce – spójrzmy chociażby na dyskusje o GMO czy szczepionkach. Dla konsumenta najbardziej przydatnym wynikiem jest wynik opisany słownie – stosując słowną interpretację surowego wyniku liczbowego. Proste zwroty – „dużo”, „mało”, „często” i podobne stanowią dla konsumenta lepszy opis sytuacji i wyniku, niż losowa liczba opatrzona wartością błędu pomiarowego. Niestety – dla przemysłu i urzędów taki opis jest bezużyteczny, a poza tym obarczony jest subiektywnością. Proste pytanie zadane nawet najbliższemu gronu osób potrafi pokazać, że definicja słowa „dużo” zależy od wielu czynników – od tego o czym mówimy, kto mówi, ale też od nastroju i sytuacji osobistej odbiorcy.

W tym miejscu pojawia się konflikt pomiędzy analitykami i laboratorium a konsumentem – niestety jest to punkt, w którym znajduje się producent. Czy istnieje rozwiązanie tego problemu? Czy producent i/lub dystrybutor ma prawo interpretować liczbowy wynik według swojego widzimisię, czy powinien działać inaczej?

Rozwiązanie można znaleźć w instytucjach otoczenia biznesu, które wspomagają producenta w przełożeniu wyniku liczbowego na legalną deklarację handlową. Niektóre laboratoria analityczne oferują też taką usługę w swoim portfolio. W założeniu polega ona na porównaniu wyników analitycznych dla danego produktu z ogólną statystyką dla produktu danego typu i sugestię stosowania takiej deklaracji w specyficznej formie.

Interpretacja wyniku i przekucie go w deklarację marketingową jest sprawą trudną, często oznaczającą kroczenie po cienkiej granicy między stwierdzeniami dozwolonymi a tym, czego nie wolno pod żadnym względem zastosować. Wsparcie laboratorium analitycznego i jego ekspertów może tu okazać się nieocenione, szczególnie, gdy chcemy być w pełni szczerzy wobec naszych klientów.