NOWA – STARA ŻYWNOŚĆ


Od paru lat królują na półkach z ekologiczną i prozdrowotną żywnością produkty takie jak: chia, komosa ryżowa, młody jęczmień czy inne rzeczy, które – jak uważamy – nasi dziadkowie nazwaliby „wynalazkami”. Ale czy na pewno? Zapewne każdy z nas słyszał o nietypowej żywności, którą nasi przodkowie spożywali – w różnym celu. Patrząc na cały świat, takich produktów były setki, a obecnie dzięki globalizacji – stają się one dostępne dla każdego konsumenta. Powszechna dostępność wymusiła powstanie odpowiedniego prawodawstwa w tym zakresie.
Nowa żywność to nowy produkt lub nowy składnik żywności, które do tej pory nie były w znacznym stopniu wykorzystywane w UE do spożycia przez ludzi, nowe na rynku albo wytwarzane nieznanymi dotąd metodami produkcji. Do nowej żywności zaliczamy m.in. owady, nanomateriały, grzyby, glony czy barwniki spożywcze. Należy przy tym podkreślić, że do nowej żywności zalicza się także produkty tradycyjne pochodzące spoza UE. Produkty te muszą przejść oczywiście odpowiednią ocenę bezpieczeństwa, jednakże niekoniecznie prowadzoną w laboratorium.

Prawo w swojej obecnej formie wymusza ocenę bezpieczeństwa stosowania w przemyśle spożywczym owoców i warzyw egzotycznych, nawet jeśli były one w udokumentowany sposób bezpiecznie użytkowane poza granicami Unii Europejskiej. Wielu producentów spoza Unii Europejskiej odbiera to jako znaczącą barierę ekonomiczną, utrudniającą handel. Dobrym przykładem tego problemu może być baobab afrykański, którego owoce są spożywane w Afryce Południowej i mają długą tradycję konsumpcji wśród rdzennych plemion afrykańskich. W świetle prawa europejskiego suszona pulpa z owoców baobabu musiała przejść autoryzację prawną przed dopuszczeniem jej do sprzedaży na terenie UE. Była to pierwsza autoryzacja produktu nowej żywności w ramach nowej regulacji nie wykorzystująca testów na zwierzętach, zamiast których posłużono się historią wykorzystania produktu oraz szczegółowymi analizami składników spożywczych i fitochemicznych owoców baobabu. Pozwoliło to obniżyć koszty akredytacji z około 10 milionów euro do 100 000 euro, tym samym otwierając dostęp do rynku europejskiego produktom spożywczym z innych regionów świata oraz ograniczając konieczność wykonywania testów na zwierzętach. Rejestracja ta miała miejsce w roku 2007.

Rok 2015 przyniósł ostateczne ujednolicenie wytycznych dotyczących nowej żywności. Dziesięciopunktowa lista dostępna w przepisach opisuje ze szczegółami zakres produktów, które klasyfikuje się jako nową żywność. Niestety oznacza to dla producentów spore utrudnienie – wzbogacanie żywności nowymi składnikami, które dotychczas nie były powszechnie stosowane w Europie będzie wymagało przedstawienia wielu dokumentów, dotyczących oceny bezpieczeństwa. W Polsce organem kompetentnym w zakresie nowej żywności jest Główny Inspektorat Sanitarny. Zgodnie z art. 4 rozporządzenia Nr 258/97 przedsiębiorca wprowadzający do obrotu w Polsce nową żywność lub nowy składnik żywności jest zobowiązany do złożenia wniosku do Głównego Inspektoratu Sanitarnego i przesłania kopii całego wniosku do Komisji Europejskiej. Aplikacja ta powinna zawierać niezbędne informacje z uwzględnieniem kopii badań prowadzonych na temat zgłaszanego produktu i wszelkie dostępne dokumenty wskazujące na to, że dany produkt/składnik spełnia wymagania art. 3 ust. 1 ww. rozporządzenia, odpowiednią propozycję znakowania, które jest zgodne z art. 8 ww. rozporządzenia, konspekt/streszczenie dossier (złożonej aplikacji).

Jednostkami naukowo-badawczymi odpowiedzialnymi za ocenę nowej żywności w Polsce są Instytut Żywności i Żywienia, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny oraz Państwowy Instytut Weterynaryjny – Państwowy Instytut Badawczy. Instytucje te odpowiadają za wydanie wstępnych opinii o możliwości obrotu nową żywnością w Polsce.

Czy nowa żywność to tylko moda, czy nie – decyzja będzie zależała od konsumentów. Póki co jednak o obecności takich produktów na rynku decydują odpowiednie, kompetentne instytucje.