ODDECH CZYSTEGO POWIETRZA


W listopadzie tego roku uruchomiono stronę http://airindex.eea.europa.eu/ – interaktywną mapę czystości powietrza w Europie. Krótki rzut oka na nią wystarcza, by zauważyć jak bardzo Polska odstaje od reszty Europy. Wynika to z kilku aspektów – przede wszystkim z oparcia naszej energetyki o węgiel, ale też z faktu, iż wiele domów ma własne ogrzewanie piecowe, a także średni wiek naszych samochodów wynoszący 12 lat. Trwający sezon grzewczy pogarsza tylko sytuację, a właściciele domków i mieszkań z własnymi piecami nie poprawiają sytuacji, niejednokrotnie stosując niedozwolone paliwa do pieców – odpady.
Problem smogu w miastach od kilku lat jest każdej jesieni i zimy topową informacją w mediach. Takie zanieczyszczenie powietrza od lat jest zmorą miast i aglomeracji, i związane jest z ograniczoną wentylacją przestrzeni między budynkami. Obecnie wyróżniamy trzy typy smogu – typ londyński, składający się z mgły, pyłów i gazów powstających przy spalaniu, charakterystyczny dla terenów o stosunkowo niskich temperaturach i wysokich wilgotnościach powietrza, typ Los Angeles, czyli brunatna mgła, która zwykle pojawia się nad miastami podczas gorącej, słonecznej pogody, kiedy to mieszanka czynników zanieczyszczających powietrze, zwłaszcza spalin wchodzi w reakcję ze światłem słonecznym, w wyniku czego powstaje trujący gaz, czyli ozon. Trzecim typem jest tak zwany smog elektromagnetyczny, który nie jest związany z gazami.

W sezonie grzewczym typowym rodzajem smogu w polskich miastach jest smog londyński – kwaśna mieszanka dymu i mgły. Ta chemiczna zupa wpływa zarówno na nasze otoczenie, niszcząc elewacje budynków i tereny zielone, jak i powoduje schorzenia astmatyczne u ludzi. Walka ze smogiem i zanieczyszczeniami powietrza jest od lat jednym z priorytetów Unii Europejskiej.

W styczniu 2017 r. ogłoszono, że rząd rozpoczyna prace nad składającym się z 14 punktów programem Czyste Powietrze, którego celem jest rozwiązanie problemu smogu. Program ten obejmuje na przykład obowiązek podłączenia domów i mieszkań do sieci ciepłowniczej, normy jakości dla paliw stałych, w tym zakaz sprzedaży frakcji pyłowych węgla konsumentom indywidualnym, czy rozwój sieci pomiarów zanieczyszczenia powietrza. Jednakże informacje z listopada tego roku wskazują, że działania przebiegają wolno, i do chwili obecnej żaden z punktów nie został w pełni wdrożony.

Województwa, powiaty i gminy starają się we własnym zakresie walczyć z zanieczyszczeniem powietrza, wprowadzając ustawy antysmogowe – zestawy regionalnych przepisów, pozwalających na kontrolę stanu atmosfery i karanie osób nie dopasowujących się do wymogów środowiska na przykład poprzez spalanie odpadów komunalnych w piecach domowych.

Niestety, ograniczeniem są przepisy ogólne – aby udowodnić spalanie śmieci należałoby złapać taka osobę na gorącym uczynku. Służby reagują na zgłoszenia o nietypowym dymie od osób postronnych, jednakże skuteczność takich działań jest znikoma, a jedynym obecnie stosowanym potwierdzeniem ewentualnego spalania odpadów jest ich obecność w okolicach pieców. Z tego powodu pojawiają się rozwiązania, których celem jest próba opracowania sposobu analizy popiołów piecowych pod kątem markerów spalania odpadów.

W wielu województwach od kilku lat pojawiają się programy proponujące pewne wstępne rozwiązania dla takich analiz. Obejmują one z reguły określenie zawartości metali w popiele –glinu pochodzącego z opakowań laminatowych, żelaza, cynku i tytanu z farb i wypełniaczy tworzyw i tym podobnych. Same oznaczenia prowadzone są różnymi technikami – spektrometrycznymi, chromatograficznymi czy też metodami klasycznej analizy chemicznej wyciągów wodnych O ile rozwiązanie te są w założeniu dobre, nie biorą one jednak pod uwagę wpływu zastosowanego paliwa podstawowego – węgla, koksu lub drewna – oraz warunków spalania. Korzystniejsze wydaje się sparowanie takich analiz z oznaczeniami azotu w popiele oraz poszukiwaniem specyficznych układów organicznych pochodzących z różnych rodzajów śmieci. Proces ten wymaga jednak złożonych analiz. Nasza firma, w ramach badań prowadzonych na popiołach uzyskanych w warunkach eksperymentalnych odkryła że obraz układów organicznych w popiele ze spalania mieszanin śmieci i węgla jest znacząco różny od popiołu „czystego” i występują w nim pewne substancje, które mogą służyć nie tylko do stwierdzenia faktu spalania śmieci, ale też do identyfikacji ich rodzaju.

Walka z zanieczyszczeniami powietrza jest jednym z priorytetów współczesnej cywilizacji i władz wielu regionów. Musimy dołożyć wszelkich starań by zarówno skutecznie ograniczać niekorzystne emisje, jak i by modernizować sieć ciepłowniczą, by za kilkanaście lat nie musieć każdego dnia rano zakładać maski przeciwpyłowej. Analityka próbek popiołowych jest jednym z narzędzi, które pomogą osiągnąć nam ten cel.