OPAKOWANIE – GWARANCJA BEZPIECZEŃSTWA


Opakowanie to wytwór o określonej konstrukcji, którego zadaniem jest zabezpieczenie towaru lub otoczenia w trakcie transportu i przechowywania. Pełni on często funkcję narzędzia marketingowego, pobudzającego swoim estetycznym wyglądem oraz przekazem marketingowym (danymi nt. produktu, informacjami na temat marki, przedsiębiorstwa) do nabycia towaru. Dla konsumenta, po zakupie, ten element wyrobu jest często trywialnym dodatkiem, który zaraz po zużyciu zawartości staje się odpadem, jednakże z punktu widzenia bezpieczeństwa jest to element niezbędny – zabezpieczający wyrób przed przedostaniem się na zewnątrz, oraz chroniący sam produkt przed wpływami środowiska, uszkodzeniem mechanicznym czy degradacją.

Globalny rynek materiałów opakowaniowych jest szacowany na kwotę ponad 800 miliardów dolarów, i zakłada się, ze do roku 2020 przekroczy on wartość 950 miliardów dolarów. W Polsce szacuje się, że opakowania wyrobów, których używamy, są warte 300 Euro per capita rocznie.

Fakt, że opakowanie stanowi element, który jest w stałym kontakcie z wyrobem powoduje, iż są one obłożone szeregiem restrykcyjnych przepisów mających zagwarantować bezpieczeństwo wyrobu. Od 1920 roku w Polsce wydano ponad 180 aktów prawnych dotyczących opakowań. Ostatnie lata to okres mniejszego skupienia prawa na własnościach mechanicznych i trwałości opakowania, czy też jego pojemności, a zdecydowane skierowanie uwagi ku problemom wynikającym z kontaktu miedzy wyrobem a zasobnikiem na niego. Jednym z najistotniejszych aspektów jest tak zwany problem migracji – w dobie powszechnego stosowania wygodnych i tanich tworzyw sztucznych koniecznością jest rozpatrzenie ryzyka przenikania składników polimerów do produktu żywnościowego.

Fenomen migracji jest znany chemikom jako proces ekstrakcji – w przypadku, gdy dochodzi do kontaktu miedzy dwoma ośrodkami niemieszającymi się, substancje maja tendencje do przemieszczania ze środowiska o gorszej rozpuszczalności do środowiska o lepszej rozpuszczalności dla danej substancji. Proces ten jest procesem równowagowym i w czasie dąży do punktu, w którym proporcje stężeń w obu ośrodkach osiągają wartość tak zwanego współczynnika podziału – stosunku stężeń, który dla danej pojedynczej substancji jest stały dla danej pary ośrodków. Problematyczne jest to, że stopniowa migracja jednej substancji może wpływać na migrację innych – a to ze względu na zjawisko rozpuszczalności, w którym nawet niewielkie zmiany własności jednej z faz mogą spowodować zwiększenie lub zmniejszenie rozpuszczalności danego składnika.

Rozpatrując kwestie bezpieczeństwa oczywistym jest, że nie każda substancja ulegająca migracji z opakowania do wyrobu w nim zawartego stanowi zagrożenie. Jednakże lista potencjalnie szkodliwych substancji jest długa, i dla wszystkich rodzajów opakowań, sumarycznie, obejmuje ponad 1000 składników – a to tylko w wypadku substancji przeznaczonych do kontaktu z żywnością.

Substancje te są składnikami tworzyw, laminatów, klejów, barwników i farb stosowanych do druku, i w przypadku bezpośredniego kontaktu z wyrobem ich stężenie nie może być przekroczone. Co istotne, nawet w przypadku klejów, jeśli istnieje jakiekolwiek ryzyko bądź szansa kontaktu z wyrobem, obecność tych substancji musi być badana. Oznacza to – na przykład – że kleje stosowane do wylewek na kartonach z mlekiem musza być badane.

Ponadto, nawet jeżeli – na zdrowy rozsądek – nie ma bezpośredniego kontaktu miedzy wyrobem a danym materiałem, ale istnieje uzasadnione ryzyko migracji składników przez inne elementy opakowania – badanie migracji staje się obowiązkowym. Tym samym – na przykład – konieczne jest badanie klejów do klejenia tektury falistej, czy też farb stosowanych do druku na pudełkach do pizzy. Jedyna szansą, by uniknąć konieczności tak złożonego badania jest zastosowanie tak zwanej powłoki barierowej, która sama nie uwalnia składników do wyrobu (lub uwalnia je w dozwolonych limitach) a jednocześnie nie przyjmuje składników z reszty opakowania. Niestety, rozwiązanie takie jest związane ze wzrostem ceny opakowania jednostkowego.

Aby ułatwić producentom opakowań życie wprowadzono możliwość stosowania tak zwanej migracji globalnej. Badanie to polega na zbadaniu, czy w wyrobie, w zaplanowanym czasie kontaktu z opakowaniem nie dochodzi do przekroczenia najostrzejszych limitów dla zastosowanych składników opakowania. Aby jeszcze bardziej ułatwić sprawę – zezwolono, by wyrób żywnościowy zastąpić tak zwanymi płynami modelowymi – roztworami, które maja imitować fizykochemiczne własności żywności, a jednocześnie będą łatwe do analizy pod kątem ilości substancji migrujących. Zgodnie z prawem, migracja globalna stanowi sumę nielotnych niskocząsteczkowych składników opakowania uwalnianych do żywności lub płynu modelowego imitującego działanie określonego rodzaju żywności. Dopuszczalny jej limit wynosi 10 mg/dm2 powierzchni wyrobu lub 60 mg/kg środka spożywczego. W przypadku przekroczenia tych limitów, jedyną szansą na uzyskanie dopuszczenia do kontaktu z żywnością dla danego materiału opakowaniowego jest przejście restrykcyjnych testów migracji specyficznej.

Jednakże badania migracji globalnej dopuszczalne są jedynie dla tworzyw sztucznych. W przypadku laminatów, papieru i tektury bądź innych materiałów, jedyną opcją jest przejście przez testy migracji specyficznej. Badanie to rozpoczyna się od zbioru informacji odnośnie materiału – obejmuje ono informacje o użytych składnikach, aż do etapu surowców chemicznych, a także informacji o procesie przetwórstwa – który to proces może wpłynąć na trwałość związania składników z matrycą opakowania. Zebrane informacje podlegają analizie teoretycznej w zakresie możliwych interakcji miedzy komponentami. Następnie, w zależności od planowanego wyrobu mającego znajdować się w opakowaniu następuje selekcja odpowiednich płynów modelowych, po czym w kontrolowanych warunkach przeprowadza się proces migracji. W kolejnym etapie sam płyn modelowy jest badany pod katem zawartości oczekiwanych, jak i dodatkowych składników, które zostały wymyte z badanego materiału.

Jak widać badania opakowań są tematem trudnym, a ich poprawność – mimo trywialnego znaczenia opakowania dla konsumenta – może determinować o możliwości bezpiecznego korzystania z produktu końcowego.